Dobra nowina!

Cześć!

W ostatnim wpisie opowiedziałem przebieg swojej pierwszej rozmowy o pracę na stanowisko Młodszy Programista. Ostatecznie jednak wtedy nie otrzymałem zatrudnienia.

Minął niecały tydzień, już powoli przygotowywałem się do dalszych poszukiwań,  w zakładkach zaczęły się gromadzić linki ofert, kiedy niespodziewanie otrzymałem telefon. Z ofertą pracy! Byłem równie zaskoczony, co zadowolony z tego faktu. Oczywiście, przyjąłem tę propozycję. Kategoria rekrutacja znacząco na tym ucierpi, niestety. Nie spowoduje to jednak pustki na tym blogu, w żadnym wypadku.

Pierwsza rekrutacja – przebieg

Cześć!

Jestem już po rozmowie kwalifikacyjnej, dostałem także odzew od firmy w sprawie zatrudnienia i jestem bardzo zadowolony z przebiegu rekrutacji. Ale po kolei:

Udałem się na rozmowę kwalifikacyjną w garniturze, aby podkreślić fakt, iż biorę tę ofertę pracy na poważnie. Pojawiłem się na miejscu 15 minut wcześniej. Powiedziano mi abym chwilę poczekał i za chwilę pojawi się rekruter. Ten moment był prawdopodobnie najbardziej stresujący – oczekiwanie. Zostałem zaproszony do sali i po przedstawieniu się sobie rozpoczęła się rozmowa kwalifikacyjna.

Bardzo spodobał mi się fakt, iż pierwszym punktem rozmowy jest zaprezentowanie firmy przez rekrutera. Dowiedziałem się wielu ciekawy rzeczy na temat pracodawcy, miałem także okazje zadać kilka pytań precyzujących. Podczas prezentowania firmy miałem czas na oswojenie się ze stresem i przed końcem tego etapu byłem już opanowany i skupiony jedynie na rozmowie. Kolejnym etapem była prezentacja mojej osoby, tak bardziej ogólnie niż ściśle informatycznie – kim jestem, zainteresowania, hobby itd. Następnie przeszliśmy do kwestii związanych z programowaniem: opowiadałem o projektach, w których brałem udział, technologiach, które uważam za ciekawe, kierunku w którym chciałbym się rozwijać. Pojawiły się pytania o Javę, SQL, wzorce projektowe, zastosowanie ich w praktyce. Rozmowa do tego momentu odbywała się w języku polskim, kolejnym etapem było sprawdzenie moich możliwości w języku Szekspira: były to pytania związane z programowaniem i językiem zapytań SQL. Jeżeli ktoś nie ma problemu ze zrozumieniem tego języka ale obawia się, że nie potrafi mówić w tym języku – polecam oglądanie poradników  i czytanie literatury fachowej po angielsku, aby osłuchać się z językiem i zapamiętywać słówka z branży IT. Ostatnim etapem rozmowy było pytanie o zarobki. Odpowiedź „nie wiem” i „a ile mogę dostać?” jest niedopuszczalne. Zastanówcie się przed rozmową ile warta jest wasza praca, jakie są widełki na dane stanowisko w Waszym mieście. Podajcie realną kwotę, nikt nie powinien parsknąć śmiechem z tego powodu. Po rozmowie przyszedł czas na test informatyczny. Tam pytania były proste ale wymagały przeanalizowania dostępnych odpowiedzi, dokładnego czytania i umiejętności wykorzystywania swoistej „dokumentacji na wybrane zagadnienia”, która znajdowała się na końcu testu. Test był oczywiście w języku angielskim. Język ten bez wątpienia jest podstawą w branży IT, bez niego będzie ciężko o zatrudnienie w firmach wykraczających poza granicę Polski.

Po skończonym teście pożegnałem się z rekruterem i opuściłem firmę, po drodze obserwując atmosferę w biurze. Starałem się wyciągnąć jak najwięcej informacji i wniosków z tej wizyty, nawet po rozmowie.

Po kilku dniach dostałem telefon z działu HR tej firmy z pytaniem czy jednak nie mógłbym zwiększyć swojej dostępności (chciałem pracować na 3/5 etatu). Musiałem odmówić, gdyż wciąż jeszcze studiuje, zajęcia nie pozwalają mi na poszerzenie czasu, który mógłbym poświęcić na pracę. Pani z HR poinformowała mnie, że w takim wypadku nie zostanę zatrudniony w tym momencie, ale przyszła współpraca nie jest wykluczona.

Czy w związku z tym zaliczam tę rekrutację jako nieudaną? W żadnym wypadku! To bardzo ciekawe doświadczenie, z którego wyniosłem wiele przemyśleń i ta wiedza zostanie wykorzystana w przyszłości. Dodatkowo, firma ma mnie w bazie potencjalnych pracowników. To oznacza, że jeżeli pojawi się zapotrzebowanie na Młodszego Programistę ponownie, dostanę o tym informację/telefon zanim pojawią się ogłoszenia na nabór.

Na kalendarzu już październik, po ustabilizowaniu spraw związanych ze studiami ruszam ponownie na rekrutacje, tymczasem warto poświęcić czas na rozwój swojej wiedzy bądź rozwój projektów prezentujących umiejętności programistyczne w praktyce.

Trzymajcie się ciepło 🙂

 

Rekrutacja

Cześć!

Dzisiaj dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko Młodszego Programisty. To będzie moja pierwsza rozmowa rekrutacyjna, więc stres na pewno się pojawi – nie mam co do tego wątpliwości. Był to drugi etap rekrutacji, pierwszym było wykonanie 3 zadań na platformie Codility. Do tematu Codility jeszcze powrócę w innym wpisie.

Na sytuacje, takie jak rozmowa kwalifikacyjna, warto się przygotować. Próba przewidzenia możliwych scenariuszy sytuacji, pytań i przygotowanie odpowiedzi na nie daje nam pewność siebie. Wujek Google nie zawodzi w tej kwestii, wiele stron wyczerpuje temat przygotowań, dlatego odsyłam was do niego i jego wyników wyszukiwania. Należy pamiętać, że na rozmowie macie sprzedać siebie, swoje umiejętności – dlatego należy wiedzieć dokładnie, co potraficie. Ja, jako początkujący w branży IT, będę podkreślał chęć nauki, doskonalenia umiejętności. Spróbuje przekonać rekrutera, że inwestycja we mnie opłaci się firmie. Do tego potrzebna jest wspomniana wcześniej już pewność siebie.

Czy się uda? Wszystkie obserwacje zamieszczę na blogu. Dowiecie się już wkrótce 🙂